Dziś w Częstochowie ciężki deszczowy dzień od samego poranka. Od piątej rano uwijałam się z segregacją śmieci i wystawianiem pojemników na zewnątrz. Padał drobny deszczyk połączony z gradem. Te masy śniegu jakie spadły i na Śląsku przez weekend, teraz są mokre i ciężkie niczym namoczona gąbka. Mimo wszystko wybrałam się dzisiaj z młodymi i najbardziej niegrzecznymi psami na spacer, ale pożyczyłam SUV z 4x4 od rodziny. Wjazd dzisiaj do lasu i na pola byłby niemożliwy moim Dusterem. Młodziakom nie przeszkadzał ten mokry śnieg, szalały niesamowicie. Aura dziś jest mocno niespacerowa, duża wilgotność powietrza i spora mgła. Ale nawet w takie dni jak dziś warto poświęcić czas na krótki spacer. Charciki nie mają percepcji czasu i jego odczuwania. Przyzwyczajone do codziennych dość długich spacerów, spacer 15 minutowy w ich małych rozumkach koduje się jako SPACER, niezależnie jak długo on trwał. Ważne, że wybiegały się na zewnątrz i trochę przewietrzyły małe główki:)


Savanka
Serena
Serena

Serena












Wpis autorstwa: