"Kminek" - domowe imię tego samczyka w zasadzie zostało ukradzione jego braciszkowi z zieloną wstążeczką, z którym Kminek się bardzo zaprzyjaźnił. Jako, że braciszkowi nowi właściciele bardzo szybko nadali imię domowe, równie wcześnie starałam się go nazywać już tak, jak będzie go nazywać przyszła rodzina. Ale tym samym sposobem "podczepił" się braciszek z pomarańczową wstążeczką, który bardzo radośnie reagował na "Kminka". Także w niewielkim kojcu mieszkają wciąż dwa Kminki i jedna siostrzyczka ( staramy się rozdzielać szczenięta z dużych miotów do osobnych kojców, po maksymalnie 3 szczeniaki, aby utrzymać higienę i aby szczenięta nie rywalizowały o mięso. Dopasowujemy je też wielkością, ponieważ w obrębie jednego miotu potrafią być różnice i wolę kiedy drobniutkie szczenięta są razem i szaleją razem, a krzepkie rzepki walczą i naparzają się razem), czekając na opuszczenie hodowli i ostatnie listopadowe przygotowania, aby wyprawić ten miot do nowych domków.
Parę słów o "Kminku" Kminek to mikroskopijna kuleczka, mały zgredzio, mikro futerko, bryłka i wiele wiele innych imion dodatkowych
To po prostu najdrobniejsze pisklątko jakie od dawna się urodziło w mojej hodowli. Synek Lori i Picassa. Gabaryt ma zdecydowanie po Tatusiu - drobnym reproduktorze z Hiszpanii, który mieszka z moimi rodzicami na co dzień. Pyszczek mocno przypomina mi Lorisie, jasne okrągłe oczka pełne czułości, wypełnione po brzegi miłością, wrażliwością, delikatnością....absolutnie z tych oczu można wyczytać wszystko! Kminek jest ekstremalnie spokojnym i grzecznym pieskiem! To nadwrażliwiec do potęgi! Jest z budowy jak kuleczka mała, która moim zdaniem od dawna nie rośnie, albo rośnie bardzo powoli?W kojcu siada i patrzy prosto w oczy. Kiedy weźmie się go na ręce, cieszy się cała pupka na wszystkie strony, a dopiero ogonek i pysiu. Języczek liże wszystko i wszystkich
To jest czysta miłość, miłość i radość wylewająca się w każdym geście tego szczeniaczka. Na przestrzeni ostatniego miesiąca odwiedziło nas parę rodzin, wybierając sobie szczeniaki na żywo u nas i Kminek zawsze ma swój programowy numer - idzie się zwinąć w krewetkę i zasypia na kolanach osób, które siedzą zazwyczaj na dywanie bawiąc się z innymi szczeniakami. Do tej pory nie podbił żadnego serca ludzkiego, pewnie z obawy o jego mikroskopijność
Faktycznie jest to maleńka kuleczka futra, kieszonkowa wersja charcika, którego będzie można chyba spokojnie schować do kieszeni płaszcza!
Dla "Kminka" szukamy właściciela równie wrażliwego i spokojnego, który szuka bardzo grzecznego i czułego pieseczka, którego można mieć zawsze przy sobie. Chcemy, aby Kminek miał super życie, spał w łóżku ze swoimi ludźmi. Szukamy dla niego osób, które będą go całowały od rana do nocy, tuliły, rozpieszczały chowały pod ciepłą bluzą Zapraszamy do kontaktu, a najlepiej przyjazdu do Częstochowy i poznania Kminka na żywo.




















