Brzydka pogoda i zimno to idealny moment, żeby zabrać się za zapas weków dla charcików. Dziś udało mi się przygotować zapas kurczaka i zrobić mus z wątróbek indyczych. Dzięki wekowaniu mięsa, mam pewność jakiej jakości mięso podaję moim psom, zresztą one same i ich wrażliwe żołądki są najlepszym testerem. Kupuję tylko mięso najwyżej jakości, bio, albo z małych sklepików mięsnych. Za każdym razem, kiedy kupiłam mięso z promocji z bardziej popularnych dyskontów, charciki dostawały biegunki i kilka dni nie mogłam wyciszyć ich jelit. Nie ma co oszczędzać na mięsie, ponieważ potem więcej wydamy na leki i drogie probiotyki. Kupa charcika powinna być twarda i zwarta, ona najlepiej nam powie, czy to czym żywimy naszego charcika służy mu i jest zdrowe. W hodowli karmimy charciki dobrym jakościowo mięsem szkieletowym ( wołowina, kurczak, indyk, królik, przepiórka, wieprzowina, ryby), z dodatkiem podrobów. W codziennej diecie są też puszki mięsne i sucha karma z wyższej półki, ale wciąż jako uzupełnienie i dodatek, a nie główna dieta. Przy powiększającym się stadzie, odeszliśmy od kamienia psów surowym mięsem, żeby ułatwić sobie pracę, wszystkie jednakowo psy karmimy już gotowanym mięsem z podrobami, dodając w diecie puszki mięsne i dobrej jakości suchą karmę.